Ekonomiczne Eurogry Recenzje

Kołowrotek w ruch – budujemy cywilizację!

Recenzja gry planszowej „Hadara”

Data wydania: 2019
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 45-60 min
Sugerowany wiek: 10+
Wydawca: Bard

Draftowanie kart, przechodzenie przez koleje epoki, podboje militarne, wyścig po punkty – brzmi znajomo? Nie jest to wstęp do znanej i popularnej gry euro o cudach świata, ale świeżo wydany przed Barda tytuł o rozwoju cywilizacji. Choć na rynku istnieją tytuły o podobnej tematyce to jak widać znalazło się miejsce na kolejną produkcję w tym klimacie. Pozostaje tylko zadać pytanie: czy „Hadara” wniesie w tym temacie coś nowego?


Ogólny zarys

Wiadomo, że aby stworzyć kwitnącą cywilizację należy pozyskać kompetentne zasoby ludzkie. Nie będzie to tanie, jednak przyniesie nam oczekiwane rezultaty podczas wznoszenia naszej potęgi. Potrzebni są kupcy, którzy zapewnią nam odpowiednie dochody. Nie bez znaczenia jest dobrze wyszkolona siła militarna, która zadba o bezpieczeństwo i pomoże w przyszłości podbijać nowe ziemie. Kultura to czynnik spajający, jak i nadający tożsamość – nie lekceważmy tego aspektu, który będzie kształtował kolejne pokolenia. Pozostaje kwestia najbardziej prozaiczna, ale jakże istotna, czyli wyżywienie. Podstawowa potrzeba, która zaspokojona pozwoli naszemu społeczeństwu normalnie funkcjonować. Jak widać przepis na wygraną nie jest skomplikowany – pora przenieść to na planszę. 

Naszym zadaniem w grze będzie zebranie jak największej ilości punktów. Przechodząc kolejno przez 3 epoki będziemy pozyskiwać coraz to lepsze karty, które pozwolą nam na zbudowanie dobrego wyniku końcowego, jak i podbiją nasze statystyki. Motyw budowy cywilizacji nie ma tu większego znaczenia. Całość skupia się właściwie na typowym wyścigu po punkty, a więc tło fabularne to sprawa drugo- jeśli nie trzeciorzędna.


Zasady gry

Na początku każdy z graczy otrzymuje planszetkę, która będzie przedstawiała wszelkie postępy jakie osiągniemy podczas gry. Najważniejszą częścią są tory statystyk wraz ze znacznikami. Za każdym razem gdy zdobędziemy jedną z czterech bazowych statystyk (dochód, siła militarna, kultura i żywność) przesuwamy znacznik na odpowiednim torze o wskazaną wartość. Gracze losują także karty startowe, które określą ich inicjatywę, pieniądze, jak i początkowe statystyki. Każda z planszetek zawiera również symbol identyfikujący danego gracza. Pozostałe pola służą do umieszczania pieczęci, czy wykuwania popiersi w dalszych etapach gry. 

Planszetka gracza wraz z wyłożonymi kartami
Planszetka gracza wraz z wyłożonymi kartami

Gra trwa 3 epoki, z czego każda podzielona jest na 2 fazy. W pierwszej wszyscy gracze będą dobierać jednocześnie po 2 karty ze stosu, który wskazuje aktualnie kołowrotek. Jedną z nich gracz zawsze odrzuca, a drugą kupuje lub odsprzedaje za podaną na odwrocie cenę. Gracz posiadający inicjatywę w danej epoce przesuwa kołowrotek i wszyscy kontynuują draft aż do momentu wykonania pełnego obrotu koła. Następnie gra przechodzi do dalszych etapów, w których możemy otrzymać profity w zależności jak wysoko podbiliśmy daną statystykę na naszym torze. Druga faza jest podobna, z wyjątkiem tego, że gracze po kolei dobierają odrzucane w pierwszej fazie karty, tak długo aż wszystkie zejdą z planszy. 

Plansza z kołowrotkiem wskazująca z którego stosu będziemy dobierać karty
Plansza z kołowrotkiem wskazująca z którego stosu będziemy dobierać karty

Centralnym punktem gry jest plansza z umieszczonym na środku kołowrotkiem. Zawiera on nadrukowane symbole poszczególnych graczy, które wskazują z którego stosu uczestnicy aktualnie dobierają karty. Kiedy nabywamy daną kartę to automatycznie podnosimy nasze statystyki o wartości na karcie. Należy także zwracać uwagę na punkty, gdyż z reguły nasz wybór będzie ograniczał się do podniesienia statystyk, bądź zyskania punktów zwycięstwa, które rozliczymy na koniec rozgrywki. Karty dzielą się na 5 kolorów,  z czego każdy odpowiada za inny aspekt:

  • Żółte podniosą wartość dochodu i powiększą nasz budżet;
  • Zielone zapewnią wyżywienie i pozwolą nam na zatrzymanie zakupionych kart. W przypadku gdy wartość żywności będzie niższa od ilości posiadanych kart, należy odrzucić nadmiar;
  • Fioletowe to rozwój technologiczny naszej cywilizacji, mogą zawierać wartości i punkty, jak i specjalne bonusy;
  • Niebieski kolor odpowiada za kulturę co pozwala na wykuwanie popiersi i zyskiwanie dodatkowych punktów, bądź podbijanie statystyk;
  • Czerwony symbolizuje siłę militarną naszej wschodzącej cywilizacji, daje nam szansę na podbijanie kolonii, które przyniosą nam wymierne korzyści;

W następnych krokach w oparciu o nasz poziom statystyk będziemy dobierać dochód z puli monet, dokonywać podboju kolonii jeśli pozwoli nam na to siła militarna, wykuwać popiersia jeśli posiadamy wystarczającą ilość punktów kultury oraz na koniec drugiej fazy sprawdzamy, czy poziom na torze żywności zgadza się z liczbą kart w naszym zestawie. Ostatnim opcjonalnym krokiem jest zakup jednej z dwóch pieczęci, które podbiją nam na koniec punktację w zależności od posiadanych zestawów kart we wszystkich kolorach, czy tego jak wysoko podbiliśmy nasze statystyki.

Żetony monet reprezentujące nasz dochód
Żetony monet reprezentujące nasz dochód

Ocena i podsumowanie

„Hadara” to w dużej mierze gra polegająca na powtarzaniu tych samych kroków – dzięki czemu opanowanie zasad nie jest tu wielkim wyzwaniem i szybko do gry wejdą nawet ci, którzy swoją przygodę z planszówkami rozpoczęli stosunkowo niedawno. Tytuł broni się kolorowymi i ciekawymi ilustracjami na kartach, które mają przedstawiać przybyszy z różnych zakątków świata. Również elementy takie jak plansza z kartami, czy mechanika dobierania oparta na poruszaniu centralnym kołem stara się w atrakcyjny sposób sprzedać nam ten tytuł i zachęcić do zabawy. To co od razu zwróciło moją uwagę to genialnie zaprojektowana wypraska, a także poradnik ułożenia wszystkich elementów w pudełku. Nie tylko uchronimy zawartość przed zniszczeniem czy wymieszaniem, ale praktycznie pozwoli nam to na szybkie rozpoczęcie gry bez skupiania się na segregowaniu wszystkiego za każdym razem od nowa. Moim zdaniem to bardzo dobra praktyka, która powinna zostać zaczerpnięta przez innych producentów. 

Świetnie zaprojektowane wnętrze i wypraska
Świetnie zaprojektowane wnętrze i wypraska

Każde moje kolejne podejście do tej gry sprawiało, że coraz bardziej przypominała mi ona „7 cudów świata”, a właściwie jej dalekiego kuzyna. Wiele elementów takich jak kolory i funkcje kart, przechodzenie przez epoki, czy niektóre pozycje na bloczku punktowania przywodzą na myśl wspominany klasyk. Niektórzy twierdzą, że „Hadara” może być pewnego rodzaju wprowadzeniem do „7 cudów świata”. Czy jest to jednak dobry powód aby wypuszczać na rynek nową grę, jeśli ma ona w pewien ograniczony sposób naśladować znany i ceniony już tytuł? Moim zdaniem niekoniecznie. Każda produkcja powinna stać na własnych nogach i sama w sobie nieść coś nowego – tutaj tego zabrakło. Ograniczenie „Hadary” sprowadza się głównie do dość prostego wyboru między podbijaniem statystyk, a lepszym punktowaniem. Co prawda istnieją karty dające bonusy i posiadające specjalne zdolności, jednak nie dają one graczowi zbyt dużych możliwości – są tu bardziej dodatkiem, niż czymś na czym powinniśmy się szczególnie skoncentrować. Niektórym może nie pasować bardzo mała interakcja pomiędzy graczami. Poza podbieraniem sobie kart, praktycznie w żaden inny sposób nie jesteśmy w stanie wpływać na grę naszych rywali. Część na pewno doceni tu brak „podstawiania sobie nóg”, jednak dla mnie to coś co często dodaje grze smaczku. Jeśli sięgacie po „Hadarę” to możecie być spokojni – rozgrywka nie wywoła rodzinnych kłótni i nie zerwie więzów przyjaźni. 

Przykładowe karty w grze "Hadara"
Przykładowe karty w grze „Hadara”

Co by nie mówić o „Hadarze” jest to gra wykonana poprawnie, jednak dość mocno przeciętna. Może być ciekawą propozycją dla nowych planszówkowiczów i dać wstępne pojęcie o bardziej rozbudowanych tytułach typu euro. Zasady są proste, a mechanika pozwala graczowi na podejmowanie wyborów, które wpłyną na jego wynik końcowy, jednak jak już wspominałem pole do manewru dla gracza jest bardzo ograniczone. Pomóc może tutaj fakt, że gra dobrze się skaluje i całkiem szybko można rozegrać partyjkę w dwie osoby co na pewno przypadnie do gustu, tym którzy nie mają zbyt wiele czasu i graczy pod ręką.


Ocena: 6/10

Plusy:

  • Proste i szybko przyswajalne zasady;
  • Ciekawe wykonanie planszy i przyjemne dla oka grafiki na kartach;
  • Praktyczny poradnik ułożenie elementów w pudełku i świetnie zaprojektowana do tego wypraska;
  • Dobrze się skaluje i jak dla mnie działa przy każdej liczbie graczy;

Minusy:

  • Wybór w grze sprowadzający się głównie do podbijania statystyk albo gromadzenia punktów – może się szybko znudzić;
  • Minimalna interakcja między graczami;
  • Gra przypominająca wczesną wersje „7 cudów świata”;

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Bard

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *