Niejeden rolnik trudniący się dodatkowo hodowlą zwierząt przyzna, że kury stanowią jeden z najbardziej zaciekłych gatunków utajonych drapieżców, wśród sielankowego klimatu wiejskiej zagrody.
Familijne
W starym Saloonie diabeł pali
Kościana gra „BANG” doczekała się wielu odsłon i wariantów. Prosty tytuł bazujący na rywalizacji ukrytych drużyn z elementami blefu, stał się bardzo popularny dzięki zastosowanym rozwiązaniom. Nic więc dziwnego, że pojawiło się rozszerzenie, choć wielu nie spodziewałoby się, że można cokolwiek dodać w tego typu grze. Co takiego odnaleźć możemy w tytułowym starym Saloonie i czy pozycja ta warta jest zachodu?
(Anty)koncepcja
Podczas testowania kolejnych gier planszowych w ręce wpadają mi najróżniejsze egzemplarze. Trafiam na tytuły zawierające mnóstwo elementów, złożone zasady, nietuzinkowy klimat, jednak koniec końców nie przesądza to o atrakcyjności danej planszówki. Przeciwnie, często jest to gwóźdź do trumny danej produkcji, który odstrasza potencjalnych graczy.
Poza to co widać
Kreatywność i bujna wyobraźnia to cechy, które rozwijane są u ludzi już od najmłodszych lat. Charakterystyczne u dzieci jest to, że posiadają niczym nieskrępowaną fantazję pozwalającą im wychodzić poza utarte schematy, w których nierzadko uwięzieni są dorośli ludzie.
Pif paf!
Czego ludzie głównie szukają w mini grach planszowych? Moim zdaniem tego samego co w ich większych odpowiednikach, lecz powinna je charakteryzować uproszczona mechanika. Taki po trochę jest “Bang”, gra kościana w klimacie spaghetti westernu.





