Familijne Karciane Recenzje

Na Straganie w Dzień Targowy

Data wydania: 2026
Liczba graczy: 2-6
Czas gry: ok. 15 min
Sugerowany wiek: 7+
Wydawca: Muduko
Główne mechaniki: dobieranie kart

Zarządzanie finansami i inwestowanie pieniędzy to jedna z kluczowych kompetencji jakie powinien posiadać człowiek. Każdy z nas choć w minimalnym stopniu powinien wiedzieć jak rozważnie budować swój majątek, czy chociażby pomnażać kapitał na przyszłą emeryturę. Szkoła publiczna zawodzi w tym temacie, czy gry planszowe mogą choć w małym stopniu zainteresować tym aspektem dając podstawowe pojęcie o działaniu giełdy papierów wartościowych? Mamy już grę “Spółka ZOO”, która starała się tą tematykę przedstawić najmłodszym. Czy “Warzywa Wartościowe” również dołożą do tego swoją cegiełkę?


Ogólny Zarys

Wcielamy się w grających na giełdzie. Naszym celem jednak nie będą akcje czy obligacje, a tytułowe warzywa. Musimy tak budować swój portfel, aby na koniec rozgrywki posiadać najcenniejsze aktywa. Należy uważać, bowiem może nastąpić załamanie rynku, który wyzeruje wartość naszych jarzyn. 


Zasady i Rozgrywka

Gra przebiega błyskawicznie, a jej wyjaśnienie jest jeszcze szybsze. Otóż rozkładamy karty cen, a na nich umieszczamy karty rynku o rosnących wartościach, tak aby każda posiadała inną cenę. 45 kart warzyw tasujemy i tworzymy zakryty stos. Wykładamy z nich tyle ile jest graczy +1. Po wyłonieniu rozpoczynającej osoby możemy zacząć budować nasz warzywny portfel.

W każdej rundzie gracze po kolei wybierają jedną z dostępnych kart warzyw. Karta, której nikt nie dobierze, powoduje zmianę cen — każde warzywo przedstawione na tej karcie zwiększa swoją wartość o liczbę widocznych na niej symboli. Po aktualizacji cen dobierane są nowe karty, a rozpoczynającym kolejną rundę zostaje następny gracz zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeśli wartość któregoś warzywa ma wzrosnąć, lecz znajduje się już na maksymalnym poziomie, następuje załamanie rynku: cena tego warzywa natychmiast spada do 0.

Gra trwa 6 rund. Po ich zakończeniu gracze zliczają wartość swoich zgromadzonych kart warzyw, korzystając z cen obowiązujących w ostatniej rundzie. Zwycięża osoba posiadająca najcenniejszy portfel.

Istnieje także możliwość zastosowania wariantu gdzie występuje mniej stopni cenowych, co prowadzi do częstszego załamania rynku. Możemy także włączyć do gry karty promocyjne Słońca i Tornada, które po dobraniu odpowiednio dorzucają nam dodatkową kartę do puli warzyw lub zatrzymują w danej rundzie potencjalne załamanie rynku.


Recenzja i Podsumowanie

„Warzywa Wartościowe” to tytuł szybki i dynamiczny – zarówno do rozegrania, jak i do wytłumaczenia. Rozgrywka mija niemal niezauważalnie; zanim się obejrzałem, dociągnąłem szóstą kartę i przeszliśmy do podliczania wartości naszych warzywnych portfeli. Tempo ani na moment nie siada – wszystko przebiega płynnie i bez przestojów. Zasady są proste: dobieramy karty, a te niewybrane wpływają na wzrost cen określonych warzyw. Mimo tej przystępności trzeba jednak uważnie śledzić decyzje przeciwników i czasem sięgnąć po mniej korzystną kartę, by ochronić swoje zasoby przed utratą wartości.

Choć gra nawiązuje do tematyki giełdowej, sprawia wrażenie bardziej hazardowej niż strategicznej. W praktyce sprowadza się do przewidywania, która karta pozostanie niewybrana, i lokowania „kapitału” w możliwie najbezpieczniejsze aktywa. W efekcie traci nieco potencjalny walor edukacyjny – o ile taki w ogóle był zamierzony – ponieważ mechanika sugeruje, że dobra pozostające na rynku zyskują na wartości, podczas gdy w rzeczywistości zależność ta działa zazwyczaj odwrotnie.

Plusem tytułu jest na pewno jego prostota. Możemy wyciągnąć karciankę równie dobrze przy graczu oderwanym dopiero co od chińczyka, a i on bez przeszkód zrozumie zasady warzywnej giełdy. Nie oczekujmy tutaj jednak rozbudowanej ekonomii, czy zwrotów akcji. “Warzywa Wartościowe” to pozycja nastawiona na szybką, niezobowiązującą rozgrywkę i z tego zadania właściwie wywiązuje się bez zarzutu. Nie będzie to faworyt zaawansowanych planszówkowiczów, którzy w swojej szufladzie mają lepsze tytułu na szybkie granie (chociażby fenomenalny “Panda Spin” od tego samego wydawcy). Ewidentnie bardziej celuje się tutaj w młodszego odbiorcę, którego chcemy nauczyć liczyć. 

Warto wspomnieć krótko o rozszerzeniach i modyfikacjach. Możemy skorzystać z odwrotnej wersji kart cen, aby obniżyć drabinkę cenową i przez to podkręcić tempo gry, gdzie to załamanie rynku może nastąpić o wiele szybciej. Rozwiązanie teoretycznie fajnie bo wrzuca nam wyższy bieg w tej zabawie, jednak nie odczułem specjalnie większych emocji czy stawki, które tutaj miały się pojawić w zamyśle autorów. Dodatki pogodowe to bardziej mało zauważalna ciekawostka, niż realna modyfikacja. Jak dla mnie kart tego typu powinno być trochę więcej, aby znacząco wpłynęły na rozgrywkę.  

Ciężko mi obiektywnie ocenić “Warzywa Wartościowe”, gdyż to tytuł który zupełnie do mnie nie trafił. Z jednej strony doceniam prostostę, błyskawiczny set up i rozgrywkę oraz niewymagający poziom, w którym odnajdzie się dosłownie każdy. Z drugiej, tytuł ten jest jak wata cukrowa – niby coś zjadłem, ale nie czuję absolutnie aby mój poziom planszowego głodu został choć trochę zaspokojony. Nawet posypka w postaci drobnych modyfikacji nie dopełniła tego deseru. Liczyłem chociaż na walor edukacyjny, który jako początkujący gracz na giełdzie mógłbym podkreślić, jednak i to tutaj wypada słabo. W efekcie jest to tytuł lekki i przystępny, ale też szybko ulatujący z pamięci – dobra przystawka dla niewymagających, lecz zdecydowanie zbyt mało sycąca, by wracać do niej z większym entuzjazmem.

 

Do kogo adresowane?

Jest to mocny segment gier familijnych z naciskiem na dzieciaki, którym możemy zobrazować jak kształtuje się wartość danych dóbr.

Bardzo proste i nie zapadające w pamięć. Karty solidne i przyjemne w dotyku.

Sprowadzająca się do podbierania kart przeciwnikom, w praktyce znikoma.

Gra się dobrze w każdym składzie, sprawdzi się dobrze w mniejszym i większym gronie.

Myślę, że bardzo niska z racji, że rozgrywki są do siebie bardzo podobne, a i w grze się niewiele dzieje. Może się znudzić po paru podejściach.

Losowość objawia się głównie w momencie wykładania kart do wyboru dla graczy.

Plusy:

  • Błyskawiczna i szybka do wyjaśnienia;
  • Uniwersalna i dobrze skalowalna;

Minusy:

  • Bez większych emocji czy stawki w grze;
  • Zupełnie nie odzwierciedla zasad gry rynkowej;
  • Rozszerzenia bez większego wpływu na grę;

Za udostępnienie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu Muduko

2 odpowiedzi na “Na Straganie w Dzień Targowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *