Recenzje

Gdzie warrior nie może tam babę pośle

Recenzja gry „Karciane Podziemia: Las Cieni”

Zawartość pudełka: Karciane Podziemia: Las Cieni – unboxing

Data wydania: 2018
Liczba graczy: 1-2 (możliwość zwiększenie do 4 po zakupie dodatkowego egzemplarza)
Czas gry: 30 min
Sugerowany wiek: 14+
Wydawca: Czacha Games

Gry typu dungeon crawler charakteryzują się z reguły dużą ilością komponentów; ciężką, wielogodzinną rozgrywką okraszoną szczegółowymi zasadami. Okazuje się, że wcale nie musi tak być. Co powiecie na pudełko mieszczące się w małej kieszeni plecaka, a zawierające większość elementów typowych dla gier polegających na odkrywaniu i eliminowaniu zastępów wroga? 


Ogólny zarys

„Karciane Podziemia: Las Cieni” to karciana gra dla 1-2 graczy, w której wcielamy się w jedną z sześciu klas postaci, wśród których znajdziemy profesje typowe dla tego rodzaju gier, takie jak wojownik (tu nazwany opiekunem), zabójca, czy druid. Z ich pomocą będziemy przemierzać tytułowe podziemia i podążać w kierunku symbolicznego światełka w tunelu. Na końcu trzeciego etapu czeka nas potyczka z bossem, która zadecyduje o powodzeniu, bądź klęsce danej wyprawy. Dziwić może fakt, że wszystkie postacie w grze są płci żeńskiej. Nie ma w tym nic złego, zastanawiać może jedynie gdzie podziali się mężczyźni w tej krainie. Być może impreza w karczmie znacząco się przeciągnęła, stąd kobiety musiały wziąć sprawy w swoje ręce. 


Rozgrywka 

Każda z naszych postaci posiada startowy zestaw kości, którym będziemy się posługiwać oraz początkową umiejętność wraz z heroicznym wyczynem. W „Karcianych Podziemiach” mamy cztery typy kości. Żółte reprezentują siłę; czerwone odpowiadają za zręczność; niebieskie wskazują, jak dobrze nasza bohaterka posługuje się magią. Ostatnim typem są kości czarne, które mogą być użyte w zastępstwie każdego innego koloru. Poza naszymi startowymi właściwościami, otrzymujemy jedną z kart mikstur, która da nam przewagę podczas spotkań z przeciwnikami. Ilość mikstur jest jednak ograniczona, wobec czego należy korzystać z nich bardzo rozsądnie. Nasza drużyna w miarę rozwoju gry zdobywać będzie kolejne poziomy, które zapewnią nam dodatkowe bonusy, jak i pozwolą na posiadanie większej ilości przedmiotów i umiejętności. Karty naszych postaci zawierają dwie strony, z których jedna przeznaczona jest dla trybu solo, a druga kiedy ruszamy na podbój podziemi z towarzyszem. 

Porządek kolejki rozpisany został na karcie, która służyć nam będzie również, jako panel rozgrywki. Zabawę należy rozpocząć od wyboru finałowego bossa, który stanowić będzie władcę odkrywanych podziemi. Poza walką końcową, utrudni on rozgrywkę poprzez modyfikatory wpływające na walkę na każdym z trzech etapów – te reprezentowane są przez talię kart spotkań, na końcu których znajduje się karta schodów prowadząca graczy na wyższy poziom. Karty spotkań dociągamy zawsze do czterech w początkowej fazie, kiedy eksplorujemy. Należy pamiętać także o upływającym czasie na początku każdej tury – upływ ten reprezentowany jest przez ikonki klepsydr. Każda z nich zmusza graczy do odrzucenia wierzchniej karty z talii spotkań. Następnie możemy wybrać drzwi i podjąć się wyzwania, które znajduje się po drugiej stronie. W trakcie przemierzania podziemi napotkamy na spotkania walki i zagrożenia, które różnić się będą liczbą używanych kości, a także dostępnymi umiejętnościami, które możemy wykorzystać w danym spotkaniu. System walki polega na rzucie pulą dostępnych kości, a następnie na zakryciu okienek na karcie spotkania. Kostka musi wskazywać wartość równą lub wyższą, a także odpowiadać kolorowi okienka, jeśli jakiekolwiek kwadraciki pozostaną odkryte wywołają nieprzyjemne konsekwencje np. otrzymanie rany, czy znacznika trucizny. Po zakończeniu każdej potyczki, czy zwalczeniu zagrożenia otrzymujemy nagrodę w postaci doświadczenia, nowych przedmiotów, czy umiejętności – wybór należy do graczy. W ten sposób możemy rozwijać naszą bohaterkę i przygotować się na ostateczne starcie. Potyczka z bossem wygląda podobnie, jak standardowe spotkanie walki, poza tym że trwa kilka rund i kończy się wraz ze śmiercią potwora lub bohaterów. 


Ocena i podsumowanie

Poza standardowym trybem gry, istnieje możliwość użycia załączonego do zestawu notesiku, który pozwoli nam rozegrać solowy tryb kampanii. W ramach tego będziemy przemierzać podziemia, aby pokonać nie jednego, ale sześciu bossów! Każde zdobyte piętro, czy poziom pozwoli nam zyskać dodatkowe umiejętności, które sprawią, że z czasem nasza postać stanie się niezwykle potężna. Innym sposobem na urozmaicenie rozgrywki jest dokupienie drugiego egzemplarza gry, który pozwoli nam na włączenie kolejnych dwóch graczy. Rozwijanie gry w ten sposób to na pewno duży plus „Karcianych Podziemi”. Sposób kreowania naszych postaci i to, jak będziemy zarządzać zdobytymi w walce trofeami pozwala nam za każdym razem nieco inaczej przeżywać rozgrywkę. Jak dla mnie to bardzo fajny element tego typu produkcji. Na uwagę zasługuje tu także rozmiar pudełka, które bez trudu możemy zapakować bez nadmiernego rozpychania naszego bagażu. Jedna z gier, którą z czystym sercem mogę zarekomendować jako idealną w podróż. 

Jeśli chodzi o niedociągnięcia w tym tytule, to z pewnością może to być brak balansu jeśli chodzi o grę w pojedynkę w porównaniu do dwuosobowej rozgrywki. Prawdą jest, że co dwie głowy to nie jedna. Jak widać tyczy się to również oręża. Nie jest to większym problemem jeśli chodzi o grę kooperacyjną, jednak wydawałoby się, że zastosowane tu skalowanie postaci równoważy rozgrywkę niezależnie od składu. Być może jest to tylko moje doświadczenie, jednak większość spotkań, w których dotarłem do bossa, zawsze odbywały się w duecie. Nie jest to z pewnością tytuł, dla tych, których drażni losowość. Nawet najlepiej zbudowana postać niewiele zdziała, kiedy nasze wyniki rzutów będą niskie. Tak to już bywa w grach opartych na kościach, że występuje tu motyw nieprzewidywalności – komu to przeszkadza, ten szybko zakończy swoją podróż po podziemiach. Po dłuższym czasie z grą uprzykrzać się może mechaniczne wykonywanie tych samych akcji polegających głównie na eksploracji i wybieraniu drzwi. Będzie to o tyle monotonne, że każdy etap poza drobnymi modyfikacjami ze strony bossa, nie różni się szczególnie od poprzedniego. Talia spotkań jest zawsze taka sama wobec czego napotkane wyzwania będą się powtarzać.

„Las Cieni” to zdecydowanie gra dla lubiących wyzwania, a jednocześnie dla tych, którym nie straszna występująca tu i ówdzie losowość. Poziom trudności sprawia, że będziemy musieli kilka razy podejść do każdego bossa, zanim pokonamy danego władcę podziemi. Tytuł można rozbudowywać, a także rozszerzyć o poprzednią wersję „Karcianych Podziemi”. Kompaktowy rozmiar sprawi, że grę łatwo przetransportujemy i rozłożymy niemal w każdych warunkach. Zdecydowany must have dla wszystkich szukających odskoczni od dużych dungeon crawler-ów, ale chcący pozostać w ich klimacie.


Ocena: 7/10

Plusy:

  • Miniaturowy dungeon crawler;
  • Możliwość dowolnego kreowania postaci;
  • Możliwość rozegrania solowej kampanii; 
  • Opcja zwiększenia liczby graczy poprzez dokupienie drugiego egzemplarza;

Minusy:

  • Rozgrywka jest łatwiejsza dla dwóch graczy;
  • Uprzykrzająca się losowość;
  • Każdy kolejny etap podziemi niewiele różni się od poprzedniego;

 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Czacha Games

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *