Rynek gier wciąż zasypywany jest nowościami i ciężko na dłużej pozostać przy jednym tytule. Twórcy nie mają łatwego życia i aby stworzyć coś interesującego muszą przebić się przez masę już istniejących gier. Są jednak pozycje, które mimo upływu lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Przykładem tego może być “Kemet”, który po latach został ponownie wypuszczony na rynek dzięki wydawnictwu Funiverse.
Recenzje
Chytrzy się bogacą
Od dawna znana jest prawda, że lepszy gram handlu niż kilo roboty. Wiedzą o tym najlepiej Ci, którzy swój majątek zbudowali opanowując do perfekcji zasadę – taniej kupić, drożej sprzedać. Ubić zyskowny interes nie jest łatwo, okazuje się że może być to wyzwanie także na planszy.
Wojna pozycyjna
Wydawałoby się, że temat przewodni danej gry to rzecz drugorzędna i rzadko brana pod uwagę przy decyzji zakupowej. Okazuje się jednak, że może być zupełnie odwrotnie i gra mimo dobrze stworzonej mechaniki będzie musiała zainteresować potencjalnego klienta swoim klimatem.
Jak zostałem ekologiem
W ostatnich latach ekologia to jeden ze społecznych tematów numer jeden. Wpływ globalnego ocieplenia na naszą planetę, masowe wycinki lasów, czy zanieczyszczenia oceanów – to powody, które martwią wielu ludzi i dają paliwo organizacjom proekologicznym.
Potwory i spółka z o.o.
Nie wiem jak u Was, ale dla mnie Dzień Dziecka niejednokrotnie wiązał się z odwiedzeniem jakiegoś niecodziennego miejsca, w tym bardzo często parku rozrywki. To właśnie wspomniany park rozrywki stanowi motyw przewodni gry „Monster Park” wydanej przez wydawnictwo Granna.
Gdzie warrior nie może tam babę pośle
Gry typu dungeon crawler charakteryzują się z reguły dużą ilością komponentów; ciężką, wielogodzinną rozgrywką okraszoną szczegółowymi zasadami. Okazuje się, że wcale nie musi tak być.






