Z życia gracza

Najważniejsze to zacząć

Długo przymierzałem się do stworzenia tego bloga. Poświęcałem temu wiele myśli, długi czas się zastanawiałem i doszedłem do jednego prostego wniosku: po prostu trzeba zacząć.

Tak jak przed każdym wyzwaniem tak i w tym wypadku nachodziło mnie wiele wątpliwości. Dlaczego właśnie ja o tym piszę? Czy mam do tego odpowiednie predyspozycje? W końcu są na tym polu inni o wiele lepsi, z większym doświadczeniem. W końcu nie przerobiłem pewnie nawet 1/4 wszystkich dostępnych tytułów, a poza tym wiele jest blogów o grach planszowych. Krótko mówiąc bardziej szukałem wymówek, niż zachęt. Potem jednak zrobiłem krótki rekonesans i stwierdziłem, że jak każdy z nas mam pewne atrybuty, które mnie wyróżniają, a przecież o to właśnie tu chodzi. To co mogę zaproponować to moje własne doświadczenie w tej kwestii, ciekawy styl oraz unikalne podejście. Być może to właśnie zadecyduje o tym, że mój blog będzie cieszył się uznaniem i popularnością wśród fanów gier bez prądu. Jestem wielkim pasjonatem planszówek i wszelkiego geek stuffu i chcę właśnie tutaj się tym dzielić.

Tak jak głosi tytuł pierwszego wpisu na tym blogu „najważniejsze to zacząć”. Nie jest to blog motywacyjny, a ja nigdy nie pretendowałem do roli coacha, czy innego czarodzieja od rozwoju osobistego. Myślę jednak, że ten drobny kopniak motywacyjny, pomoże mi się utwierdzić w moim postanowieniu i za pierwszym krokiem postawić następny. Oceńcie sami, czy warto tu zaglądać i czy moje wygibasy słowne w połączaniu z doświadczeniem, jako gracza, zasługują na Waszą uwagę.

Enjoy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *