Marvel Cinematic Universe to bez wątpienia fenomen kinowy w kwestii konsekwentnego budowania uniwersum filmowego. Rok temu mogliśmy oglądać zwieńczenie kolejnej fazy tego widowiska, które przyniosło twórcom grubo ponad 2 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że na sukcesie filmu postanowili skorzystać także producenci gier planszowych.
Tag: recenzja
Burzliwa podróż do Indii
Gry w klimatach survivalu cieszą się w świecie planszówek dość dużą popularnością. Większość graczy doskonale kojarzy takie tytuły jak “Robinson Crusoe: Przygoda na Przeklętej Wyspie”, czy chociażby “This War of Mine”. W grach tych skupiamy się na wypełnieniu narzuconych przez scenariusz celów, jednak naszym głównym zmartwieniem jest zapewnienie przetrwania naszym bohaterom.
Licytuj, buduj, wygrywaj!
Przełom XIV i XV w. był czasem wielkich przemian i znaczących wydarzeń w historii Europy. Jest to bez wątpienia okres, którym inspiruje się wielu twórców, w tym jak widać również twórców gier planszowych. Gra o której mowa to “Faktoria”, która wyszła spod ręki Luca Olivier’a de Charrière i Renaty de Charrière. Czy na tle innych produkcji tytuł ten może nas zaskoczyć czymś ciekawym?
Nakarmić wszystkie koty!
Koty może nie słyną z tego, że są najlepszymi przyjaciółmi człowieka, jednak niestrudzenie toczą bój o zdobycie tego zaszczytnego tytułu. Wśród graczy jest wielu takich, którzy uwielbiają koty, nie dziwi więc, że futrzaki szybko stały się bohaterami planszówek. Pora więc na test gry, która już w swojej nazwie stara się nas przekonać, że będzie wieść prym w tym gronie.
Ostatnia noc w zamku
Zawsze lubiłem gry przygodowe z elementami budowy postaci. Aspekt ten nie tylko bardzo angażuje graczy, ale i wymaga od nich uruchomienia wyobraźni, aby zanurzyć się w świat przedstawiony w grze. “Mroczny Zamek” zainteresował mnie swoim klimatem i dość prostym podejściem do tematu. Czy było warto dać się uwięzić w lochu?
Wyborczy szacher-macher
Powiedzmy sobie otwarcie – recenzowanie gier, które osiągnęły status kultowej i które są starsze ode mnie to nie lada wyzwanie. Moje postrzeganie gier planszowych jest dziś na pewno zgoła inne, niż Karla Schmiel’a który w 1986 r. stworzył grę “Die Macher”. Zarówno motyw niemieckich wyborów, jak i opinia ciężkiej gry euro, już na początku sprawiły, że do tytułu podszedłem bardzo ostrożnie.






