Kolejna kartka z kalendarza i kolejny rok minął przy huku fajerwerków i wystrzale korków od szampana. Jest to zawsze czas różnorakich podsumowań i postanowień. Jako, że skupiamy się tu na grach planszowych, to postanowiłem zebrać do kupy kilka tytułów, w które w tym roku miałem okazję zagrać, a które dały mi się zapamiętać szczególnie pozytywnie.
Autor: Bartosz
Bushido z Odzysku
Pierwsze wrażenie jest bez wątpienia kluczowe w biznesie, czy kontaktach towarzyskich i może rzutować na przyszłe relacje z innymi ludźmi. W przypadku wydawnictwa pierwsza wypuszczona na rynek gra może sprawić, że zyska się zainteresowanie klientów lub ich do siebie zniechęci. Poznańskie wydawnictwo Games Unplugged na swój debiut wybrało grę “Daimyo”, która zabiera nas w postapokaliptyczny świat samurajów.
Rachunek proszę!
Praca prezesa baru szybkiej obsługi nie jest tak różowa jakby się mogło niektórym wydawać. Wieczna pogoń za zmieniającymi się gustami klientów, prowadzenie odpowiedniej polityki kadrowej i konkurencja, która tylko czyha na nasze potknięcie. To zaledwie kilka wyzwań na jakie trafimy grając w “Food Chain Magnate”, grę która nauczy nas jak bezwzględny jest wolny rynek i poczynania naszych konkurentów.
Koniec (Pępka) Świata
“Palec Boży” to dynamiczna gra, w której położenie naszych dysków i zasady ulegają ciągłej zmianie. Można by powiedzieć, że w tym tytule poziom nieprzewidywalności i chaosu osiągnął apogeum, jednak nadejście kataklizmów jeszcze bardziej podnosi poprzeczkę. Czy nowe moduły w postaci piątego gracza, mistyków, czy tytułowych kataklizmów znacząco zmieniają rozgrywkę w “Palec Boży”?
Clash of Cultures – unboxing
Kiedy tylko na Portalcon zapowiedziano wydanie polskiej edycji “Clash of Cultures”, od razu umieściłem ten tytuł na mojej liście oczekiwanych gier roku 2021. Produkcja oryginalnie powstała w 2012, jednak jej odświeżona wersja, wzbogacona o dodatki, zadebiutowała na rynku 9 lat później. “Monumentalna Edycja” bo o niej mowa, trafiła 10 listopada również na stoły polskich graczy.
Pustynna Burza
Jeśli śledziliście bloga rok temu, to na pewno wielu z Was zauważyło, że w tamtym okresie byłem zachwycony dwuosobowym tytułem “Nieustraszeni” od Ogry Games. Gra zrobiła na mnie tak dobre wrażenie, że dość szybko postanowiłem zaopatrzyć się w samodzielny dodatek przenoszący nas z Normandii do północnej Afryki.






