17 stycznia miała miejsce tradycyjna już impreza wydawnictwa Portal Games podczas której mogliśmy pograć, kupić, ale przede wszystkim poznać najnowsze tytuły, jakimi śląski wydawca ma zamiar nas uraczyć w tym roku. Czy warto dodać kilka pozycji do naszej tegorocznej wish listy? Przekonajmy się!
W sobotę rano ruszyliśmy na Stadion Śląski w Chorzowie. Wzmagający mróz dał się nam odczuć, jednak nie ostudziło to naszego zapału. Bez przeszkód dotarliśmy na stadion i równie sprawnie przebiegła wstępna procedura otrzymania wejściówek. Na miejscu przywitała nas długa kolejka fanów czekających na opaski i akredytacje. Zniecierpliwieni gracze przestępowali z nogi na nogę, co wcale nie dziwi – wszystkich ogarnęła zarówno ciekawość nowości, jak i chęć upolowania kilku gier Portalu w atrakcyjnych cenach. Ja dostałem się na obiekt przez kolejkę dla mediów, która została obsłużona bardzo szybko. Jak zwykle śląski wydawca uraczył nas ciekawym welcome packiem zawierającym materiały promocyjne, oraz premierową mini grę “Liście”.
Pierwsze tłumy napotkałem już w sekcji sklepowej gdzie można było zakupić dobrze znane gry od Portal Games, jak i natknąć się na ekipę z ReDrewno, która prezentowała ofertę ciekawych insertów do gier gospodarza wydarzenia. W sklepiku szybko zrobiło się tłoczno, gdy na półkach pojawiły się pierwsze tegoroczne premiery: “Cthulhu: Dark Providence” oraz pudełka z serii “Kinfire Delve”. Sam skusiłem się na zakup tego pierwszego tytułu, tym bardziej że do gry dołączono dodatkową zawartość bonusową. Warto też podkreślić, że wszystkie zakupy objęte były 15-procentową zniżką, co stanowiło bardzo miły gest ze strony wydawcy.
Pierwszym punktem programu było jak zawsze ogłoszenie nowości, jakie Portal ma zamiar wprowadzić na rynek w 2026 r. Wydawca zadbał o fanów zarówno gier euro, kooperacji, jak i… No właśnie wydaje mi się, że zapowiedzi kierowane były w głównej mierze do tych 2 grup, gdyż w ramach innych kategorii nie znalazłem zbyt wiele tytułów. Ogrywający euro suchary na pewno ucieszą się z wydania “The Great Library”, która jest kolejnym hitem ze stajni Vitala Lacerdy. Kontynuacji doczekają się gry “Szczury z Wistar” i “Voidfall” odpowiednio w produkcjach “Mrówki” i “Revenant”. Fani kooperacji rzucili się na wspomniane już “Kinfire Delve” – pięknie wydanej karcianki, do której możemy usiąść zarówno solo jak i w szerszym gronie. Dużą ekscytacje wywołała zapowiedź gry “Primal” charakteryzującej się kampanijną rozgrywką i szczegółowo wykonanymi modelami potworów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć podczas rozgrywki. Na tle wymienionych premier szczególnie wyróżnia się „Ostry Dyżur” — kooperacyjna gra, w której wcielamy się w zespół lekarzy walczących o życie pacjentów w nowojorskim szpitalu. Tytuł ten mechanicznie nawiązuje do kultowego „Detektywa”: również tutaj kluczową rolę odgrywa presja czasu, a gracze muszą sprawnie analizować informacje i podejmować decyzje, by rozwiązywać nie zagadki kryminalne, lecz medyczne. Jednym z autorskich projektów była zaprezentowana gra “Drużyna do zadań specjalnych” będąca adaptacją cyklu powieści Marcina Mortki. Muszę przyznać, że bardziej niż samą grą zainteresowałem się książką. Jest to jednak coś co warto mieć na radarze. Na koniec wspomnę jeszcze o “Cthulhu: Dark Providence”, który właściwie jest spóźnialską premierą z zeszłego roku, jednak dostępną już podczas tegorocznego Portalconu. Jest to poprawiona wersja gry “Studium w Szmaragdzie”, gdzie jako badacze lub kultyści staramy się odpowiednio zakończyć śledztwo albo dopełnić bluźnierczy rytuał. Sam jestem bardzo ciekawy zmian i usprawnień jakie wprowadzono w tej grze i chętnie podzielę się opinią na moim serwisie, kiedy już będę po kilku rozgrywkach. Na tle poprzednich lat trudno mówić o wysypie hitów. Również liczba zapowiedzianych tytułów prezentuje się dość skromnie. Jak jednak słusznie zauważono, wydawnictwo wciąż nadrabia zaległości z 2025 roku, dlatego w tym sezonie postawiono na bardziej zachowawcze i rozważne podejście.
Wyjątkowym punktem imprezy było spotkanie z portugalskim twórcą gier Vitalem Lacerdą. Autorem takich hitów jak “On Mars”, “Weather Machine”,” Lisboa”, czy “Speakeasy”. Fani mogli otrzymać autografy projektanta, a następnie posłuchać wywiadu prowadzonego przez Kaczmara z Geek Factor. Lacerda opowiadał o swoich początkach jako twórcy gier, a także o pomysłach, których wciąż nie udało mu się zrealizować. Zdradził, jak wygląda proces projektowania planszówek oraz jak kluczowe znaczenie ma w nim faza testów. Odniósł się również do krytyki swojej twórczości, przyznając z uśmiechem, że jego najsurowszym recenzentem jest żona, z którą regularnie zasiada do rozgrywek. Portugalski projektant wspominał też o swoich ulubionych tytułach, takich jak „Brass” czy „Nucleum”, z których czerpie inspiracje i których jest wielkim fanem. Nie stroni przy tym od lżejszych gier — „Na skrzydłach” często trafia na jego stół za sprawą córki, zawodowo zajmującej się ornitologią. Lacerda przyznał również, że chętnie sięga po gry imprezowe, zwłaszcza podczas spotkań w większym gronie przyjaciół. Nie małe znaczenie w jego pracy projektanta ma kontakt z innymi twórcami. Częste kontakty z Davidem Turczim, czy szacunek jaki żywi do Martina Wallace, sprawiają, że wciąż ulepsza on swój planszówkowy warsztat. Prywatnie to bardzo ciepły i sympatyczny człowiek, który po 15 latach spędzonych w Marketingu postanowił zrealizować się jako projektant gier planszowych.
Dalsza część imprezy upłynęła pod znakiem grania i zakupów. Jak zwykle gralnia pękała w szwach i cięzko było dostać się do stolików, przy których można było przetestować nowości. Udało się odświeżyć parę starszych tytułów od Portal Games, jak i poznać kilka nowych. Nieodzownym elementem Portalconu są konkursy. Tym razem poprzez rozklejone po obiekcie kody QR uczestnicy mogli odgadywać nazwy popularnych tytułów wydawnictwa, a swoje odpowiedzi umieszczać w urnie, z której rozlosowani będą zwycięzcy. Całość przebiegła bez żadnych zakłóceń. Pracownicy oraz wolontariusze zadbali o sprawną organizację wydarzenia i bezpieczeństwo uczestników. Bez zarzutu funkcjonowała również wydzielona strefa dla mediów — na plus zasługują takie dodatki jak dostęp do herbaty, kawy i ciasta.
To już mój drugi Portalcon i w zasadzie nie mam większych zarzutów co do całej imprezy, no może poza strefą gastro, która w przyszłości mogłaby być bardziej rozbudowana. Konwent śląskiego wydawcy to zawsze ważne wydarzenie w kalendarzu aktywnego planszówkowicza. Warto wiedzieć co planuje jedno z największych wydawnictw w kraju. Polecam w przyszłości obserwować Portalcon, czy to poprzez uczestnictwo na żywo, czy też transmisję online.
















