Recenzja gry planszowej “Boss Fighters QR”
Data wydania: 2026
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: ok. 40-60 min
Sugerowany wiek: 10+
Wydawca: Nasza Księgarnia
Główne mechaniki: kooperacja, budowanie talii, aplikacja
Któż z nas od czasu do czasu nie lubi wklepać potężnemu bossowi, który terroryzuje królestwo? Ja na pewno! Możemy to często uczynić korzystając z cyfrowej rozrywki, jednak co jeśli połączymy świat planszówek i gier mobilnych? Nasza Księgarnia wychodzi naprzeciw takim oczekiwaniom z grą “Boss Fighters QR”, która w przemyślany sposób łączy aplikację z grą planszową.
Ogólny Zarys
W grze „Boss Fighters” połączymy siły, aby wspólnie stawić czoła dziesięciu potężnym bossom, którzy staną na naszej drodze. W tę niebezpieczną przygodę wyruszymy, wcielając się w różnorodnych bohaterów – krasnoluda, trolla, niziołkę czy elfkę. Każda wyprawa będzie wymagała od nas nie tylko odwagi, ale przede wszystkim dobrej współpracy i odpowiednio przemyślanej strategii. Co ciekawe, naszych przeciwników kontrolować będzie aplikacja, która zadba o to, by pojedynki nie stały się monotonne. Poziom trudności bossów oraz ich style walki będą się zmieniać, zmuszając nas do nieustannego dostosowywania taktyki i szukania nowych sposobów na pokonanie kolejnych przeciwników. Czy nasza drużyna okaże się wystarczająco silna, by wyjść zwycięsko z każdej potyczki?
Przygotowanie i Zasady
W podstawowym kuferku znajdziemy wszystkie talie bohaterów, podzielone na cztery klasy. Przed rozpoczęciem przygody każdy z graczy wybiera swoją postać oraz klasę, którą będzie reprezentować. Twórcy pozostawili nam w tej kwestii pełną swobodę, dzięki czemu możemy eksperymentować z różnymi kombinacjami, tworząc na przykład krasnoludzkiego łotra, trolla maga czy niziołka wojownika. Po dokonaniu wyboru łączymy obie talie, tworząc własną, unikalną postać, a następnie ustalamy jej początkowy poziom życia, sumując liczbę serduszek widniejących na kartach bohatera i wybranej klasy.
Kolejnym krokiem jest pobranie i uruchomienie aplikacji, w której nadajemy naszej drużynie nazwę, a następnie skanujemy kody QR znajdujące się na kartach postaci. W ten sposób aplikacja rejestruje nasze wybory oraz przypisuje każdemu graczowi odpowiednie miejsce przy stole. Gdy wszystko jest już gotowe, możemy ruszać do walki! Jako pierwsze wyzwanie twórcy proponują starcie ze Strachem na Wróble. Jest to swoisty pojedynek samouczkowy, który pozwoli nam zapoznać się z podstawowymi mechanikami gry i pokaże, jak będą przebiegały kolejne starcia z bossami.
Każda runda składa się z kilku następujących po sobie faz, podczas których boss i bohaterowie naprzemiennie wykonują swoje ataki. Walka trwa do momentu, gdy punkty życia przeciwnika spadną do zera lub jeden z graczy zostanie pokonany.
Zagrywanie kart odbywa się poprzez zeskanowanie ich za pomocą górnej kamery tabletu lub smartfona. Aplikacja automatycznie rozpoznaje zeskanowaną kartę i uruchamia przypisany do niej efekt. Niektóre czynności, takie jak aktualizowanie punktów życia bohaterów gracze będą wykonywać samodzielnie, jednak większość mechanik i efektów zostanie obsłużona automatycznie przez aplikację, dzięki czemu rozgrywka będzie płynna i intuicyjna.
Na początku boss określa ile obrażeń zada bohaterom, plus ewentualne dodatkowe efekty. Następnie ustawia tarcze. W grze występują ataki wręcz, dystansowe i magiczne. Każda tarcza określa wytrzymałość naszego przeciwnika na dany typ uderzenia. Po ich przebiciu możemy zbijać życie bossa. Potem nadchodzi faza bohaterów, w której naprzemiennie wykonują oni akcje. Każde zagranie karty równa się wykonaniu akcji, jednak będą takie które pozwolą nam przedłużyć naszą kolejkę. W ramach akcji będziemy zadawać obrażenia, ustawiać pancerz na ataki wroga, leczyć się, dobierać karty, czy odpalać ataki specjalne. Wraz z postępem rozgrywki będziemy odblokowywać nowe karty, które rozbudują naszą talię. Uzyskamy także dostęp do przedmiotów dostępnych w każdej walce dla wszystkich graczy.
W kolejnych fazach boss przydziela bohaterom wszystkie niezablokowane obrażenia. Następnie działają zatrucia i poparzenia, a na koniec gracze odkładają zagrane karty i uzupełniają swoje ręce o nowe karty. Aplikacja wyraźnie prowadzi całą rozgrywkę informując o kolejnych fazach czy wyrzucając powiadomienia.
Recenzja
“Boss Fighters” to tytuł, w który płynnie wejdziemy, a dynamiczna rozgrywka poniesie nas przez kolejne walki. O ile bałem się tu zbytniego skomplikowania, tak szybko się przekonałem, że gra jest bardzo prosta, a aplikacja prowadzi nas za rękę przez wszystkie fazy gry. Trzeba jedynie przysiąść i w przerwie między kolejnymi przeciwnikami poczytać co należy wyjąć z kolejnego kuferka i jakie karty przygotować. Bardzo fajnie wykorzystano tu czytnik kodów QR, który z poziomu górnej kamery smartfona pozwala przeskanować każdą kartę w grze. Dzięki czemu wiele efektów odpalanych jest automatycznie, a rozgrywka sprawnie się toczy.
Gra ma formę kampanii, dzięki czemu w każdej potyczce będziemy bogatsi o nowe przedmioty, czy łupy. Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, to fakt że nie musimy walczyć ze wszystkimi bossami tą samą postacią. Między walkami istnieje pełna dowolność do edytowania członków drużyny, co przyjąłem z niemałą ulgą, bo choć mój wojowniczy krasnolud jest niepokonany, to chciałbym też dać szansę swojemu elfiemu magowi.
Bez pełnej współpracy nawet nie podchodź do tego tytułu! Boss Fighters wymaga od graczy ścisłej komunikacji, wspólnego planowania kolejnych ruchów i umiejętnej koordynacji ataków. Choć nie możemy zdradzać sobie siły posiadanych kart, nic nie stoi na przeszkodzie, by otwarcie rozmawiać o planowanych zagraniach i wspólnie ustalać strategię. Co więcej, wiele efektów, takich jak leczenie, zapewnianie tarcz czy dobieranie kart, możemy wykorzystać na korzyść naszych towarzyszy broni. Umiejętne wspieranie się nawzajem i wykorzystywanie mocnych stron całej drużyny to klucz do pokonania kolejnych, coraz groźniejszych przeciwników.
Gra na pewno wygrywa klimatem przygody. Choć nie ma tu rozbudowanej fabuły, a jedynie krótkie wstępne opisy przed walką z danym bossem czy jego zaczepne odzywki, to można bez problemu poczuć tą aurę wyprawy grupy bohaterów. Fakt, że możemy dowolnie mieszać postacie z klasami, może być bazą do opowiedzenia nielichej historii, którą stworzą sami gracze. Dodatkowo ilustracje, grafiki, czy efekty generowane przez samą aplikację bardzo przyjemnie tworzą nam klimat nad stołem.
Zadbano aby poziom trudności dał się nam we znaki, ale także aby kolejni bossowie na naszej drodze byli odpowiednio zróżnicowani. Poszczególni przeciwnicy posiadają inne umiejętności, ataki i taktyki walki, dzięki czemu każda rozgrywka wygląda inaczej. Gracze muszą dostosowywać swoją strategię do konkretnego bossa, przewidywać jego ruchy i odpowiednio dobierać działania swoich bohaterów. U jednego będzie to zalewanie żetonami trucizny, drugi stawia na równomierne ataki, a kolejny będzie rzucał na nas złowrogie klątwy – dzięki temu czuć, że każda potyczka dostarcza nam nowych wrażeń i zmusza do indywidualnego podejścia.
Co do problemów, to jednym z często wskazywanych jest tutaj obecność aplikacji. I nie jest to wada gry, jednak wiem, że istnieje wielu graczy, którzy jak ognia wystrzegają się tego typu rozwiązań. Puryści planszowi nie tolerujący żadnej elektroniki w pobliżu gier bez prądu, raczej po Boss Fighters nie sięgną. Jak dla mnie aplikacja działa tu świetnie i wydaje się być mocniejszą stroną tytułu, ale wiem że nie wszystkim przypadnie to do gustu.
Tytuł ma formę kampanii, ale po przejściu wszystkich bossów, raczej nie ma już po co wracać do rozgrywki. Jest to swojego rodzaju “jednorazówka” choć patrząc na to ile trwa cykl życia współczesnych planszówek, to można się z tym kłócić. Nie zmienia to faktu, że gra nie zmienia się diametralnie przy kolejnych podejściach. Możemy zmieniać postać, czy poziom trudności, jednak trzon rozgrywki pozostaje niezmienny.
Koniec końców “Boss Fighters QR” to bardzo przyjemny tytuł, który sprawdzi się jako gra familijna, ale też taka która z sukcesem trafi do serc graczy średniozaawansowanych, spotykających się aby konsekwentnie dokończyć ten jeden tytuł. Poziom trudności stawia niemałe wyzwanie, bossowie są zróżnicowani, a gra zachęca do ścisłej współpracy i planowania. Wszystko to spina świetnie zaprojektowana aplikacja, która tworzy unikalny klimat bohaterskiej przygody w świecie fantasy. Jeśli szukacie czegoś co uświetni kilka albo kilkanaście Waszych jesiennych wieczorów, to ten tytuł nadaje się do tego idealnie.
Do kogo adresowane?
Graczy, którym nie straszna jest aplikacja w grach planszowych. Świetnie sprawdzi się jako tytuł do grania z młodszymi, czy też pretekst do spotkań dla mniej zaawansowanych planszówkowiczów.
Przyciągająca oko kreska, kolorowe pudełko oraz utrzymana w tym klimacie aplikacja, która prowadzi rozgrywke. Na plus wypraska i kuferki, gdzie posortowano wszystkie karty.
Gra wymusza ścisłą współpracę między graczami, planowanie działań, aby pokonać bossów, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności.
Sprawdza się w każdym składzie. Aplikacja dostosowuje potyczki w zależności od liczby graczy.
Pokonanie wszystkich bossów zajmie trochę czasu, jednak po wszystkim raczej nie ma już po co wracać do zabawy. Gra na jednorazowe przejście.
Losowy dobór kart, który czasem może utrudniać grę i psuć działania w konkretnej rundzie.

Plusy:
- Wykonanie, jak i aplikacja tworzą świetny klimat przygody;
- Aplikacja płynnie prowadzi całą rozgrywkę;
- Zmuszająca do ścisłej wspólpracy;
- Zróżnicowani bossowie i zmienny poziom trudności.
Minusy:
- Może nie spodobać się graczom, którzy odrzucają aplikacje w grach planszowych;
- Po przejściu wszystkich bossów, raczej nie ma do czego wracać.
Za udostępnienie gry do recenzji dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia


















