Recenzje

Memento mori

Recenzja gry planszowej „Zombicide: Czarna Plaga”

Data wydania: 2018
Liczba graczy: 1-6
Czas gry: 60-180 min
Sugerowany wiek: 10+
Wydawca: Portal Games

Zombie to bardzo nośny temat, który z powodzeniem daje się zastosować w każdym miejscu i czasie. Żywe trupy mogą stanowić zagrożenie w miejskiej dżungli, na postapokaliptycznych pustkowiach, czy nawet straszyć w opuszczonych posiadłościach. Co się jednak stanie kiedy nieumarłe hordy przeniesiemy w zamierzchłe czasy średniowiecza? Zaraza, głód i szerzące się żniwo śmierci – idealne warunki dla zombie. Aby zwyciężyć nieumarłych w takich realiach należy posiadać nadludzkie moce, bądź też zebrać drużynę, jak to ma miejsce w grze „Zombicide: Czarna Plaga”. 

Szóstka bohaterów w grze "Zombicide"
Szóstka bohaterów w grze „Zombicide”

Akcja tego tytułu, jak już wspomniałem, dzieje się w wiekach ciemnych. Warstwa fabularna jest tu dość uboga i poza tym, że nekromanci używają hord umarłych do niszczenia świata żywych, nie wiemy nic więcej. Bohaterowie, w których się wcielimy pochodzą z warstwy chłopskiej i nie posiadają nic poza skromnym ekwipunkiem i determinacją w eliminowaniu zombie. Jak przystało na dobrą grę w klimatach fantasy, nasza drużyna składa się z przedstawicieli różnych ras rodem z trylogii Tolkiena. Do walki staną m. in. podstarzały czarownik, imponujący wytrzymałością krasnolud, miotający strzałami elf oraz dwie kobiety, z których jedna stanowi bardziej brutalne wcielenie Meridy Walecznej, a druga to zakonnica,która postanowiła przedłożyć walkę wręcz, nad walkę duchową. Każda z postaci posiada unikalne dla siebie zdolności oddające jej charakter. Krasnolud na przykład jest najbardziej wytrzymałym ogniwem w zespole, elf to niezawodny strzelec, a czarownik najlepiej radzi sobie w sytuacji, gdy trzeba posłużyć się sztukami tajemnymi. Im dłużej walczymy, tym więcej doświadczenia zyskują nasi bohaterowie, a to w rezultacie pozwala zdobywać nowe umiejętności. Nie zapominajmy także o ekwipunku. Młot kowalski, sztylety, kusze – to tylko niewielka część arsenału, jaki możemy znaleźć podczas gry, aby z zabijania zombie uczynić sztukę. 

Zabawę z „Zombicide” rozpoczynamy od wybrania jednego z dziesięciu scenariuszy. Każdy z nich nakreśla nam pokrótce tło wydarzeń, opisuje specjalne warunki, jak i wyznacza cel, po spełnieniu którego zwyciężamy. Instrukcja informuje nas także o tym, jak należy przygotować mapę oraz to gdzie rozpoczynają nasi bohaterowie. Kolejnym krokiem jest wybór postaci, której poczynaniami będziemy kierować. Dobieramy jedną z plansz ocalałych, na której zaznaczamy ilość żyć, poziom doświadczenia, początkową zdolność i otrzymujemy wyposażenie startowe. Należy zaznaczyć, że to wybrana w grze misja będzie decydować ile postaci pojawi się na mapie. Bez względu więc na liczbę graczy, standardowo cała drużyna pogromców zombie będzie startować zawsze w komplecie.

Warto zatrzymać się i rzucić okiem na planszę postaci w grze „Zombicide”. Każdy z bohaterów posiada 3 życia, które zaznaczamy za pomocą kolorowych wskaźników. Używać ich także będziemy do wyboru zdolności specjalnych na wyższych poziomach. U dołu płytki znajdziemy tor doświadczenia, który będzie wzrastał wraz z zabijaniem kolejnych przeciwników, czy odkrywaniem celów dostępnych na mapie. Zmiana koloru oznaczać będzie kolejny poziom naszej postaci, a wraz z nim wzrastać będzie poziom trudności w grze. Bohaterowie posiadają wolne gniazda na dwie ręce, korpus i plecak, w którym mogą przechowywać odnalezione przedmioty. W zależności od zdobytych rzeczy będziemy musieli je umieścić w ręce lub na polu tułowia, aby aktywować ich zdolności. Większość znalezisk stanowić będą bronie, każda z nich posiada krótki opis na karcie wskazujący ile zadaje obrażeń, jaki posiada zasięg oraz iloma kośćmi będziemy rzucać przy ataku. Część zdobytego oręża przyda się nam również podczas wyważania drzwi. 

Przykładowe ułożenie planszy ocalałego
Przykładowe ułożenie planszy ocalałego

Przykładowe znaleziska w grze "Zombicide"
Przykładowe znaleziska w grze „Zombicide”

Mechanika jest stosunkowo prosta i zakłada następowanie po sobie faz ocalałych, podczas których wykonują oni swoje akcje oraz turę aktywacji zombie. W czasie swojej kolejki każdy z graczy może wykonać swoją postacią (lub postaciami) do 3 akcji – takich jak poruszanie się, atak, czy interakcja z elementami na planszy. Umarli w swojej fazie aktywują się raz i w zależności od swojej aktualnej pozycji wykonują ruch lub atak na ocalałych. Dodatkowo gracze dociągają po jednej karcie zombie za każdą znajdującą się na planszy strefę namnażania i stosują się do jej instrukcji. Z reguły nakazuje ona przywołać określony typ oraz liczbę zombie, zmienia się ona jednak w zależności od poziomu najbardziej doświadczonego ocalałego w grze. Im silniejsi będą nasi bohaterowie, tym większe zagrożenie będą sprowadzać.

Wśród zombie, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć znajdziemy podstawowe jednostki w armii wroga, jakimi są szwędacze, wielkie i masywne spaślaki oraz wyjątkowo szybcy łowcy. Najcięższym przeciwnikiem, z jakim przyjdzie nam się zmierzyć będzie abominacja – wykoślawiony stwór, którego siła jak i wielkość wyróżniają się na tle pozostałych. Występuje ona w jednym egzemplarzu, a pokonać ją można jedynie za pomocą ognia i smoczej żółci. Unikalną jednostką jest także nekromanta, który zamiast wdawać się w bezpośrednią walkę, sprowadzi na planszę kolejne tabuny zombie. Jego celem jest zawsze ucieczka przez najbliższą strefę namnażania. Trzeba przyznać, że szeregi wroga są bardzo zróżnicowane i będą stanowić dla graczy niemałe wzywanie. 

Rodzaje zombie występujące w grze "Zombicide"
Rodzaje zombie występujące w grze „Zombicide”

Unikatowe figurki Nekromanty i Abominacji
Unikatowe figurki Nekromanty i Abominacji

Wnętrze pudełka raczy nas obfitością elementów, z których najwięcej dostrzec możemy figurek. Zalewać nas będą fale zombie, a więc potrzeba wielu modeli, które odzwierciedlą to na planszy. Nie musimy się jednak martwić ewentualnymi uszkodzeniami. Twórcy zadbali o to aby jasno pokierować nas nie tylko w zasadach gry, ale także w organizacji elementów w pudełku. Zestaw zawiera specjalne wypraski, plus krótki obrazkowy schemat instruujący, w jaki sposób poprawnie ułożyć modele. Dla wielu może być to nieistotne, jednak dla mnie to znacząca zaleta, warta odnotowania. Co do mechaniki, to trzeba docenić system kreowania postaci. Gracze mają swój wkład w ich rozwój poprzez wybór zdobywanych umiejętności, czy dopasowanie zdobytego ekwipunku. Mechanizm wzrostu doświadczenia to kij o dwóch końcach. Z jednej strony pozwoli naszemu ocalałemu stawać się coraz skuteczniejszym w walce, z drugiej spowoduje większy przypływ zombie. Fakt ten, zmusza nas do równomiernego rozwijania naszych bohaterów, kładąc jeszcze większy nacisk na drużynowy aspekt gry. Jeśli obawiacie się szybkiego znużenia tym tytułem, to możecie być spokojni. „Czarna Plaga” zawiera 10 w pełni regrywalnych scenariuszy, z których każdy kolejny zapewnia jeszcze więcej frajdy z eliminowania zombie. 

PUK PUK
PUK PUK

Zawsze się na kogoś wpadnie w wąskiej uliczce
Zawsze się na kogoś wpadnie w wąskiej uliczce

Jeśli chodzi o słabsze strony „Zombicide” to jest ich niewiele, jednak da się je odczuć i mogą wpłynąć na odbiór produktu. Przede wszystkim, gra mimo bardzo ciekawego motywu przewodniego, nie posiada zbyt rozbudowanej warstwy fabularnej. Jedyne czym uraczy nas instrukcja to krótki wstęp przed każdym ze scenariuszy wprowadzający nas w realia danej potyczki, jednak bez większych szczegółów czy odniesień. W większości dostępnych misji nasze cele nie będą się znacząco od siebie różnić. Najczęściej będą się sprowadzać do zdobycia wszystkich znaczników celów, ucieczki, czy zabicia określonych przeciwników. „Zombicide” to typowy slasher i nie stara się tego ukrywać. Poszczególne zadania są tu jedynie pretekstem do tego by rozwalać jeszcze więcej zombie. Minusem jest tu także sposób skalowania scenariuszy, a właściwie jego brak. Niezależnie od liczby graczy, w walce zawsze będzie brać udział pełna drużyna ocalałych. Może to być szczególnie uciążliwe kiedy przy stole zbierze się nieparzysta liczba osób. Kierowanie kilkoma bohaterami jednocześnie może sprawić, że nie będziemy w stanie równomiernie rozwijać wszystkich postaci, a to może odbić się na całej rozgrywce.

Trzeba uważać żeby nie wdepnąć...
Trzeba uważać żeby nie wdepnąć…

Co by dużo nie mówić, „Zombicide” to porządnie stworzona gra, w której naszym głównym zajęciem będzie wycinanie zastępów wroga. Brak szerszego tła fabularnego w żaden sposób nie odbiera przyjemności z zabawy. Możliwość rozwijania naszych postaci, czy wykorzystywania otoczenia do osiągnięcia swoich celów, pozwolą nam za każdym razem inaczej prowadzić rozgrywkę. Prosta i intuicyjna mechanika zachęci na pewno tych, którzy z „Czarną Plagą” nie mieli wcześniej do czynienia. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna, czasem trochę losowa, jednak summa summarum, jak najbardziej na plus. Jedyne co może przeszkadzać to skalowalność, która kuleje w tym tytule, zawsze jednak może to być pretekst do spotkania w większym gronie graczy.


Ocena: 8/10

Plusy:

  • Dobrze zorganizowane wnętrze pudełka, miejsce na przechowywanie wszystkich elementów;
  • Mechanizm wzrostu poziomu trudności wraz z rozwojem postaci;
  • Możliwość kreowania bohaterów poprzez wybór umiejętności czy ekwipunku;
  • Szybko przyswajalne zasady;
  • 10 w pełni regrywalnych scenariuszy;

Minusy:

  • Skromna warstwa fabularna;
  • Powtarzalne cele w scenariuszach;
  • Bez względu na liczbę graczy, zawsze musimy kierować 6 postaciami – słaba skalowalność;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *