Recenzje

Tydzień brzydkich słówek – „Psia kość”

Recenzja gry „Psia kość”

 

Data wydania: 2018
Liczba graczy: 2-8
Czas gry: ok. 15 min
Sugerowany wiek: 6+
Wydawca: MDR Gry

Psy to wyjątkowo oddane i przyjaźnie nastawione do człowieka zwierzęta. Kiedy tylko Pan zawita w domu, jego pupil od samego wejścia skacze, ulegle nadstawia głowę do głaskania i domaga się uwagi. Nic więc dziwnego, że wielu ludzi obchodzi się bardzo troskliwie ze swoim psiakiem. W dzisiejszych czasach takie psie rozrywki jak kość czy codzienny spacer to zdecydowanie za mało. Psie hotele, manicure, fryzjer i wiele innych luksusów, o których niektórzy ludzie mogą tylko pomarzyć. Zwrot „pieskie życie” powoli zmienia swoje znaczenie. Nie wiem, jak silne jest psie lobby w planszówkowym świecie, ale także i tutaj, jak się okazuje czworonogi dały o sobie znać w nietuzinkowy sposób.

Po wnikliwej analizie anatomii kury i motyla przyszedł czas przyjrzeć się psiej kości. Nie chodzi tu jednak, o tajniki psiego ciała, ale o przysmak, który czworonogi uwielbiają aportować, a także ukrywać w sekretne miejsca. Kość to jednak nie jedyne psie marzenie, wśród ich fantazji pojawiają się takie rzeczy jak miski, kapcie czy piłeczki. To one będą naszym celem w grze „Psia Kość!”, ostatniej  pozycji recenzowanej podczas „Tygodnia Brzydkich Słówek”.

Karty psów w grze (awers i rewers)
Karty psów w grze (awers i rewers)

Gra tradycyjnie zawiera już 59 kart, umieszczonych w kolorowej wyprasce oraz instrukcję. Bloczki reprezentować będą czworonogi z najróżniejszych ras, a ich imiona nie raz rozbawią nas podczas zabawy. Po drugiej stronie każdej karty z wizerunkiem psem znajdziemy mały labirynt, który prowadzi nas do jednej ze wspomnianych psich zabawek, którą można pogryźć lub aportować. Przygotowując rozgrywkę, odwracamy talię labiryntem do góry, a po jej czterech stronach umieszczamy karty z psami. Naszym zadaniem będzie jak najszybsze ustalenie, który z psiaków może dotrzeć do przedmiotu na karcie. Ten kto to zrobi, wykrzykuje imię czworonoga i zabiera jego kartę, która liczy się jako 1 punkt. Na miejsce zabranego bloczku ląduje następny z wierzchu talii i gra toczy się do ostatniej karty.

Ustawienie początkowe w grze "Psia Kość"
Ustawienie początkowe w grze „Psia Kość”

Podobnie jak w poprzednich tytułach, tak i tu znajduje się karta specjalna, która podbije nasz wynik końcowy i tym samym zwiększy szansę na zwycięstwo. Jeśli w dowolnym momencie na stole pojawi się wesoły pies o imieniu „Budyń”, który z nieskrywaną satysfakcją na pysku zakopuje swoją kość, należy użyć hasła przewodniego czyli „Psia Kość!”. Szczęśliwiec, który uczyni to jako pierwszy bierze tę kartę, liczy się ona jako 2 punkty. Na jej miejsce umieszczamy następną z talii i gra toczy się normalnym rytmem. Widać lekkie odbicie od poprzednich gier z serii, w których wszystkie karty był punktowane jednakowo, tutaj mamy wyraźny podział, na te które opłaca się zbierać bardziej. „Psia Kość” to ostatni tytuł, który zamyka „Tydzień brzydkich słówek”. Pora więc na krótkie podsumowanie i ocenę zaprezentowanych gier.

Karta specjalna "Psia Kość!" - pies "Budyń"
Karta specjalna „Psia Kość!” – pies „Budyń”

We wszystkich zaprezentowanych pozycjach najbardziej rozpoznawalna i charakterystyczna jest warstwa wizualna. Kolorowe i pięknie wykonane rysunki Andrzeja Mleczki na pewno zostaną docenione przez młodszych i starszych graczy, a także podniosą ogólną przyjemność jaką będziemy czerpać z rozgrywki. Całość wzbogacono również warstwą humorystyczną. Zabawne pozy, miny, czy imiona zwierzaków to coś co przebija się z grafik na kartach. Wszystkie 3 produkcje są dziecinnie proste,  a opanowanie i wyjaśnienie zasad nie zajmie nawet 5 minut! Zróżnicowana mechanika w każdym z tytułów zwiększa znacząco atrakcyjność całego zestawu i zachęca do nabycia wszystkich pozycji. „Kurza stopa” to moim zdaniem najprostsza gra, która opierała się jedynie na szukaniu tych samych robaczków. „Motyla Noga” podnosiła już poprzeczkę, bo poza wypatrywaniem za bonusową kartą, należało jeszcze dokładnie śledzić tor lotu motyla i nie zabłądzić w gąszczu przedmiotów. „Psia Kość” w moim odczuciu najciekawsza, zmusza do wytężenia wzroku i przemierzania labiryntów w celu odnalezienia drogi dla 1 z 4 psów. Dodatkowo karta specjalna, pozwalała podbić punktację i zwiększyć szansę na wygraną. Każda z gier umożliwia sprawdzenie refleksu, jak i poprawienie koordynacji wzrokowo-ruchowej, będzie miłym przerywnikiem pomiędzy większymi produkcjami, jak i pozwoli bez długiego przygotowania rozegrać szybką partyjkę.

Wspomniane produkcje cechuje wiele zalet, jednak trzeba także zwrócić uwagę na pewne wady. Mimo, że przedział wiekowy jest dość szeroki to nie ma co ukrywać, że adresowane są one głównie do młodszych odbiorców. Proste reguły i szybkie tempo gry na pewno przypadną do gustu dzieciakom, jednak starsi gracze mogą szybko znudzić się i rozejrzeć za czymś bardziej złożonym. Ewidentnie brakuje tu wspomnianej w poprzednich recenzjach zasady wprowadzającej kary za błędne wybory graczy, bądź strzelanie na oślep. To także jedna z tych kwestii, która może zniechęcić bardziej wymagających. Stosunek ceny do zawartości może także odstraszyć potencjalnych odbiorców, bardziej opłacalne na pewno będzie nabycie całego zestawu 3 gier, jednak nie wszyscy mogą się o to pokusić.

„Kurza Stopa”, „Motyla Noga” i „Psia Kość” to tercet, z którym warto się zaznajomić. Gry są pięknie wykonane i ciężko oderwać od nich oczy. Zapewnią wiele emocji, jak i pozwolą na sięgnięcie po nie w wolnej chwili bez specjalnego przygotowania. Cała seria to ciekawa pozycja wśród gier familijnych i w mojej skali otrzymuje ocenę 6/10. Myślę, że tytuły przypadną do gustu nie tylko miłośnikom zwierząt, ale także tym którzy lubią szybkie rozgrywki w rodzinnym gronie. To już koniec „Tygodnia Brzydkich Słówek” mam nadzieję, że cała seria Wam się podobała i wytrwaliście do końca!


Ocena serii: 6/10

Plusy:

  • Zabawne i kolorowe ilustracje autorstwa Andrzeja Mleczki;
  • Gry rozwijające refleks i koordynacje wzrokowo-ruchową;
  • Proste i szybkie do opanowania zasady;
  • Gry zróżnicowane pod względem mechaniki i poziomu trudności;

Minusy:

  • Brak negatywnych konsekwencji dla błędnych wskazań graczy;
  • Stosunek ceny do zawartości może zniechęcić;
  • Propozycja skierowana do młodszych graczy mimo szerokiego przedziału wiekowego;

Podziękowania dla wydawnictwa MDR za udostępnienie egzemplarza do recenzji

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *