Familijne Karciane Recenzje

Nakarmić wszystkie koty!

Recenzja gry „Najlepsza gra o kotach”

Data wydania: 2020
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 min
Sugerowany wiek: 8+
Wydawca: Fox Games
Główne mechaniki: Dobieranie kart, zbieranie zestawów

Koty może nie słyną z tego, że są najlepszymi przyjaciółmi człowieka, jednak niestrudzenie toczą bój o zdobycie tego zaszczytnego tytułu. Wśród graczy jest wielu takich, którzy uwielbiają koty, nie dziwi więc, że futrzaki szybko stały się bohaterami planszówek. Z gier o kotach miałem już styczność z „Eksplodującymi kotkami”, czy „Kotem Stefanem”. Pora więc na test gry, która już w swojej nazwie stara się nas przekonać, że będzie wieść prym w tym gronie.


Ogólny zarys

„Najlepsza gra o kotach”, a w oryginale „Cat Lady” to tytuł, w którym wszelkiej maści kociarze, i nie tylko, staną w szranki i udowodnią ostatecznie kto jest największym wielbicielem tych futrzaków. Naszym celem w grze będzie zbieranie kart kotów i karmienie ich przysmakami oznaczonymi na kartach, za co nagradzani będziemy punktami zwycięstwa. Nie można być jednak przesadnym w swojej fascynacji kotami, bowiem niewykarmione zwierzęta zrujnują naszą reputację kociarza i obniżą wynik końcowy. Jak powszechnie wiadomo koty nie znoszą nudy, dlatego w trakcie gry zbierać będziemy także ubranka, zabawki, czy kocimiętkę.

Karty przybłęd
Karty przybłęd

Przygotowanie i zasady

Przygotowujemy główną talię dostosowując ją do liczby graczy, a następnie dokładnie tasujemy. Wykładamy karty na środku stołu, tworząc siatkę 3×3. Z talii przybłęd dobieramy losowo 3 koty i wykładamy obok, w zasięgu wszystkich graczy. Są to „wyjątkowe” okazy, które zdobędziemy jedynie za pomocą karty zaginionego kota, i które dadzą nam ekstra bonusy podbijające naszą punktację.

Początkowe ułożenie kart
Początkowe ułożenie kart

W swojej turze każdy z graczy wybiera jeden rząd lub kolumnę i dobiera z niej wszystkie karty, poza tymi obok których umieszczono drewniany znacznik kota –  ten rząd/kolumna są zablokowane. Po zabraniu kart ze stołu, dokładamy 3 nowe z talii głównej i uzupełniamy naszą siatkę, a znacznik kota wędruje w miejsce skąd były pobrane karty. Wszystkie dobrane karty zostają na naszym ręku poza kotami i przysmakami. Te pierwsze wykładamy w naszym obszarze gry, a odpowiednie karty z jedzeniem od razu wymieniamy na odpowiadające im żetony z rezerw. Zarówno niewykarmione futrzaki, jak i zmarnowane pożywienie zostaną na koniec ukarane punktami karnymi, wobec czego należy dokładnie przemyśleć swoje wybory w grze. Poza wspomnianymi kartami, w talii znajdziemy także:

  • Kocimiętkę – w zależności od liczby tych kart otrzymamy dodatkową punktację za wszystkie wykarmione koty;
  • Ubranka – za największą liczbę ubranek otrzymamy na koniec 6 PZ, brak jakiegokolwiek ubranka będzie nas kosztował 2 PZ;
  • Zabawki – za zestawy różnych zabawek zostaniemy nagrodzeni odpowiednim bonusem punktowym, wskazanym na kartach zabawek;
  • Spryskiwacz – karta akcji, której możemy użyć w trakcie naszej tury. Pozwala przestawić drewniany znacznik kota;
  • Zaginiony kot – karta akcji, której możemy użyć w trakcie naszej tury. Odrzucając dwie takie karty otrzymujemy 2 PZ lub wybieramy jednego kota przybłędę;
Przysmaki w grze
Przysmaki w grze

Ocena i podsumowanie

Gra posiada bardzo proste i łatwo przyswajalne zasady. Wszystko tu jest logiczne i wyraźnie rozpisane na kartach. Grafiki i ilustracje są wykonane bardzo prostą, ale przyjemną dla oka kreską. Dla niektórych może wydać się zbyt prosta, jednak nie sposób odmówić jej uroku. Warto też zwrócić uwagę na imiona kotów, które potrafią rozbawić podczas gry. Opakowanie zachęca do zapoznania się z zawartością i dobrze do niej nawiązuje. Muszę przyznać, że już sama wypraska cieszy oko. W środku poza żetonami, znaczkiem kota i kartami znajdziecie też notesik z tabelką, służący do podsumowania punktacji. Jest to drobna rzecz, ale warto docenić, że znalazła się w zestawie z grą. To jeden z nielicznych momentów kiedy doceniam obecność różu w pudełku…

To co spodobało mi się w „Najlepszej grze o kotach” to na pewno system dobierania kart. Twórcy mogliby pójść tu na łatwiznę i załatwić wszystko typowym dla tego typu gier draftem, jak to ma miejsce chociażby w „Sushi Go!”, do którego porównywana jest ta gra. Pomysł z przemieszczanym znacznikiem kota daje pewne pole do manewru dla graczy, jak i w prosty sposób tworzy mechanikę napędową tego tytułu. Punkty w grze możemy zdobywać na wiele sposobów. Niektórzy od początku skupią się na gromadzeniu zabawek, podczas kiedy inni wyłapywać będą wszystkie koty, jakie tylko pojawią się na stole. Dzięki kartom przybłęd pewne zagrania opłacać się będą bardziej, na przykład zbieranie kotów o konkretnym kolorze sierści. Oczywiście w trakcie rozgrywki wszystko może się zmienić, a nasze wybory będziemy musieli weryfikować na bieżąco, szczególnie w końcowych etapach gry. 

Nie można zarzucić temu tytułowi, że źle się skaluje. Gra się dobrze zarówno w 2,3, jak i 4 graczy. Talia dostosowywana jest poprzez odrzucenie niektórych kart, jeśli siadamy do niej w mniejszym składzie. Wydaje mi się jednak, że poziom trudności wzrasta wraz z liczbą graczy. Przy 2 osobach dość łatwo przyjdzie nam wykarmienie wszystkich kotów, czy zebranie kart ubranek i kocimiętki. W większym składzie dużo częściej znikać będą pożądane przez nas karty. 

„Najlepsza gra o kotach” jest chyba rzeczywiście najlepszą gra… w której pojawiły się koty. Nie można odmówić jej uroku, ze względu na proste i przyjazne ilustracje oraz zasady gry. Jeśli szukacie łatwej do przyswojenia gry rodzinnej, ale zarazem takiej w której trzeba zmierzyć się z niełatwymi wyborami – to ten tytuł zdecydowanie do Was przemówi! Tytuł sprawdzi się praktycznie w każdym towarzystwie i dobrze się będą przy nim bawić zarówno dzieciaki jak i dorośli.

Do kogo adresowana?

Gra posiada dość uniwersalne grono odbiorców. Na pewno zachwyci wszystkich początkujących, czy casualowych graczy. Sprawdzi się również jako szybki filler pomiędzy cięższymi tytułami.
Wykonanie
Interakcja
Skalowalność
Regrywalność
Przyjemność z gry

Prosta kreska robi swoją robotę i jest bardzo miła dla oka. Nie znajdziecie tu wymyślnych grafik, jednak cały projekt jest bardzo przyjemny w odbiorze. Wszystkie funkcje i punktacje na kartach wyraźnie oznaczone.

Sprowadza się jedynie do podbierania sobie kart ze wspólnej puli. Na znacznik kota mamy nieduży wpływ (poza kartą spryskiwacza) bo zawsze wędruje w miejsce, z którego ściągamy karty.

Najlepiej grało mi się w pełnym składzie. Wydaje mi się, że gra w 2 osoby jest nieco prostsza i łatwiej zgarnąć pożądane karty. Nie ma jednak większych problemów ze zmianą liczby graczy.

Ustawienie kart jest losowe i zawsze będzie inne w skutek tego mamy dość dużą regrywalność. Każda gra będzie nieco inna i będzie wymuszać na nas skupianie się na zbieraniu różnych zestawów.

Cała oprawa, jak i mechanika dobierania kart i karmienia kotów, na pewno przypadną do gustu wszystkim kociarzom. Mimo tego, że jest to drobna gra to poziom rywalizacji, czy kombinowania nie ustępuje innym tytułom.

Plusy:

  • Ciekawa mechanika dobierania kart;
  • Proste i miłe dla oka grafiki;
  • Wiele dróg do podbicia końcowej punktacji;
  • Błyskawicznie wdrożymy nowych graczy;

Minusy:

  • Gra w 2 osoby wydaje się łatwiejsza;

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Fox Games

One Reply to “Nakarmić wszystkie koty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *