Recenzje

Potwory i spółka z o.o.

Recenzja gry planszowej „Monster Park”

Data wydania: 2019
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 min
Sugerowany wiek: 7+
Wydawca: Granna

Gdy sięgam pamięcią wstecz, poza urodzinami czy gwiazdką w kalendarzu występował jeszcze jeden dzień w roku, który przez wielu małoletnich postrzegany był, jako świetna okazja, aby wymusić na rodzicach niecodzienne atrakcje, mianowicie Dzień Dziecka, który aktualnie również powoli pojawia się na horyzoncie. To tego dnia, zasłyszane wielokrotnie „nie, nie możesz”, „nie, nie pójdziemy” jak za dotknięciem magicznej różdżki przekształcało się w bajecznie brzmiące „tak, idziemy!”. Nie wiem jak u Was, ale dla mnie Dzień Dziecka niejednokrotnie wiązał się z odwiedzeniem jakiegoś niecodziennego miejsca, w tym bardzo często parku rozrywki. To właśnie wspomniany park rozrywki stanowi motyw przewodni gry „Monster Park” wydanej przez wydawnictwo Granna.

„Monster Park” to tytuł autorstwa Anny i Krzysztofa Bielak, który w 2017 roku zwyciężył w V edycji konkursu „Wymyśl grę, zostań autorem Granny”. Koncepcja całej rozgrywki skupia się na zdobyciu jak największej liczby punktów poprzez kreowanie własnego parku rozrywki. Dobór odpowiednich typów potworów jest kluczowy w próbie sprostania wymaganiom turystów, odwiedzających park, co również rzutuje na pozyskaną na koniec liczbę punktów.

Przykładowy układ potworów w naszym parku
Przykładowy układ potworów w naszym parku

 Rozgrywka

Jak przekonują sami autorzy, w grze wcielamy się w role managerów zarządzających nowymi parkami rozrywki z potworami. Rozgrywka przebiega dość dynamicznie, nie doświadczymy tutaj przestojów w grze, a czas jaki przyjdzie nam poświęcić na pełną partię to ok. 30 min, co z pewnością będzie satysfakcjonujące dla dzieci i rodziców. Na początku gry każdy uczestnik otrzymuje początkowy zestaw żetonów punktów oraz własną planszę parku, podzieloną na 3 obszary – wodny, lądowy i powietrzny. Otrzymane żetony punktacji posłużą nam w trakcie rozgrywki do zdobywania nowych potworów, więc wykorzystanie zasobów początkowych w przemyślany sposób jest tutaj bardzo pożądane. Liczenie posiadanych żetonów a także odpowiednie planowanie w oparciu o koszt potrzebnych nam w danym momencie potworów uważam za atut edukacyjny gry, szczególnie podczas rozgrywki z najmłodszymi. Centrum stanowi tu plansza główna, na której wyłożone są dostępne do nabycia/zakupienia potwory, atrakcje oraz turyści wraz z widocznymi wymaganiami.

Tworzenie parku w myśl mechaniki set collection, odbywa się przy uwzględnieniu zasad jakimi rządzi się Monster Park. Przede wszystkim każdy potwór należy do określonego środowiska i trzeba je odpowiednio przyporządkowywać (każdy z nich jest dodatkowo rozróżniony, jako miły lub złośliwy), oprócz tego musimy zachować kolejność rosnącą wielkości potworów w naszym parku. Istnieje odstępstwo od tej zasady, mianowicie można dokupić do naszego parku ulepszenia w postaci balonów, domku czy ławki, które nie przyniosą nam punktów na koniec rozgrywki, ale ich wprowadzenie pozwala na dołożenie potwora o takiej samej lub wyższej wielkości niż wprowadzona atrakcja. Będzie to bardzo przydatne szczególnie, gdy ze względu na dostępność w pierwotnym, losowym rozłożeniu kart będziemy zmuszeni rozpocząć budowę danego szeregu od bardzo dużego potwora. Za nieco problematyczne uważam, że instrukcja jasno nie wskazuje jak działają karty ulepszeń, można to jedynie wywnioskować z zasady ustawiania potworów w parku.

Żetony punktacji, jak i waluta w grze Monster Park
Żetony punktacji, jak i waluta w grze Monster Park

W trakcie swojej tury gracz może wykonać jedną z trzech dostępnych akcji. Może pobrać dodatkowy 1 punkt – gdy jego stos monet świeci pustkami; kupić atrakcję czy też zaprosić jednego z potworów dostępnych aktualnie na torze. Przed rozpoczęciem tury kolejnego gracza, potwory dostępne do zgarnięcia przesuwają się w kierunku stosu kart odrzuconych o jedno miejsce, ich koszt i dostępność się zmienia, co niejednokrotnie krzyżuje plany kreatora unikatowego parku potworów oraz wymaga spostrzegawczości i skupienia. W rzeczywistości ciężko tutaj snuć misterną strategię tworzenia parku, ze względu na tą zmienność. Należy po prostu liczyć na łut szczęścia, ćwiczyć spostrzegawczość, ale też skrupulatnie analizować zmienną sytuację na planszy głównej, przez co gracze są skupieni głównie na własnej planszy parku niż na swoich przeciwnikach – wyeliminowało to w znacznym stopniu negatywną interakcję w grze. Jak przystało na tytuł familijny, przemawia to na plus, jednak ja osobiście cenię sobie interakcję w grach, czy to pozytywną, czy negatywną i podczas rozgrywki ten brak dał mi się we znaki.

Plansza główna z wyłożonymi kartami
Plansza główna z wyłożonymi kartami

Warto również wspomnieć o elemencie, który stanowi silniczek naszego potwornego biznesu, którym są turyści. Realia otoczki rynku konsumenta, które mamy spełnić w grze są oddane dość wiernie w porównaniu z rzeczywistością, każdy turysta ma swoje unikatowe i wymyślne preferencje – jedni szukają miłych potworów, inni groźnych, jest grupa, która szuka różnorodności jak również grupa, którą przyciąga tylko kotłujący się tłum. Wprowadzenie tego elementu rywalizacji o zainteresowanie turystów ożywia rozgrywkę i sprawia, że trzeba się trochę nagłówkować, żeby jak największa ich liczba zawitała w naszym parku. Kto wie, może przez ten element, gra rzeczywiście przyczyni się do kształtowania mentalności przyszłych managerów i przedsiębiorców.


Ocena i podsumowanie

Zasadniczo już po otwarciu pudełka z grą daje się zauważyć jej niekwestionowany atut – grafiki i kolorystyka to prawdziwa uczta dla oczu planszówkowych estetów. Potworki przedstawione są humorystycznie i nawet o tych niemiłych nie można powiedzieć, że odstraszają wyglądem. Mam tylko pewne obawy natury praktycznej, że przy intensywnym użytkowaniu karty potworków z białym tłem mogą być narażone na liczne zabrudzenia i w moim odczuciu ofoliowanie ich jest rekomendowane.

Wysyp kolorowych potworków
Wysyp kolorowych potworków

Gra spotyka się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony dzieci, w moim odczuciu to bardzo przyjemny i godny polecenia tytuł familijny. Ze względu na cel rozgrywki, mali gracze mają możliwość doskonalenia umiejętności poprawnego liczenia, ćwiczenia spostrzegawczości czy zarządzania ograniczonymi zasobami. Nieduży zakres negatywnej interakcji również przemawia za tym, że gra doskonale sprawdzi się w rodzinnym gronie.

Barwne i humorystyczne ilustracje z pewnością przyciągną uwagę niejednego młodego planszówkowicza rozbudzając wyobraźnię i ciekawość taką formą spędzania wolnego czasu. Warto również zaznaczyć, że cena tego produktu jest bardzo przyjazna dla portfela. Ten fakt na pewno sprawi, że żaden rodzic nie odmówi swojemu dziecku „wycieczki” do wyjątkowego miejsca jakim jest Monster Park.


Ocena: 8/10

Plusy:

  • Przyjemne dla oka, barwne grafiki;
  • Lekka i dynamiczna rozgrywka;
  • Produkt przyjazny dla portfela;
  • Gra trzyma się zasady „bawi i uczy”;

Minusy:

  • Losowość w pojawianiu się potworków utrudnia jakiekolwiek planowanie;
  • Na białych, nieofoliowanych kartach mogą szybko pojawić się ślady zabrudzenia;
  • Zasada dotycząca ulepszeń nie jest jasno wyszczególniona w instrukcji;

 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Granna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *