Recenzje

Stare kawałki brzmią najlepiej

Recenzja gry planszowej „Detektyw: Zbrodnie L.A.”

Dodatek do gry „Detektyw”

Zawartość pudełka: Zbrodnie L.A. unboxing

Data wydania: 2019
Liczba graczy: 1-5
Czas gry: 120-180 min
Sugerowany wiek: 16+
Wydawca: Portal Games

Tak to już jest, że najbardziej lubimy te filmy i piosenki, które już znamy. Szczególnie, jeśli przenoszą nas one w beztroskie lata młodości. To samo mogę powiedzieć o najnowszym rozszerzeniu do gry „Detektyw” od Portal Games. To miły powrót do dobrze znanej nam tematyki, choć nie odnosi się do tak bardzo odległej przeszłości. Ponownie wcielamy się w role stróżów prawa, którzy otrzymują trzy zupełnie nowe sprawy kryminalne, osadzone w nieco innych okolicznościach. 

„Zbrodnie L.A” przenoszą nas do miasta aniołów lat 80′ gdzie jako policjanci w szeregach LAPD otrzymujemy do rozwiązania sprawy, których nie powstydziliby się najbardziej wprawieni gliniarze. Narkotyki, zamachy, przenikanie się świata polityki i lokalnych gangsterów – to tylko niektóre z wątków, jakie napotkamy podczas prowadzenia śledztwa. Dodatkowo będziemy musieli zmierzyć się z pewnymi brakami technologicznymi, typowymi dla tamtej epoki. Coś co w podstawowej wersji gry było na wyciągnięcie ręki, jak chociażby szerokopasmowy Internet z dostępem do policyjnych baz danych, tutaj pozostanie poza naszym zasięgiem. Nie oznacza to jednak, że nie będziemy mogli korzystać z zasobów Googla, w celu poszerzenia swojej wiedzy na temat pewnych lokacji, czy terminów, przewijających się na kartach spraw. 

Mechanika gry w głównej mierze pozostała niezmieniona, poza pewnymi wyjątkami modyfikowanymi przez dodatek. W pudełku „Zbrodni L.A.” otrzymujemy krótką instrukcję, która wprowadza nas w nowe zagadnienia, jak i przypomina podstawowe reguły gry. Ci z Was, którzy są na świeżo z „Detektywem”, nie spędzą z nią dużo czasu. W rozszerzeniu spotkamy się z akcją przydzielenia obserwacji, która pozwoli nam śledzić daną osobę, a następnie otrzymać raport, w którym możemy znaleźć przydatne informacje na temat obserwowanego. Niektóre sytuacje będą wymagały natychmiastowego podjęcia decyzji, co również jest pewnym urozmaiceniem w stosunku do podstawki. Sytuacje wyjątkowo stresujące, kiedy to będziemy musieli nagiąć zasady, czy zadziałać wbrew przełożonym, będą wymagać od nas dodania żetonów stresu do puli, jeśli zdecydujemy się na ich wykonanie. Poza trzema nowymi mechanikami, scenariusze wprowadzają pewne zmienne, które oddają charakter spraw i w ciekawy sposób urozmaicają rozgrywkę. 

Muszę szczerze przyznać, że na „Zbrodnie L.A.” nie wyczekiwałem z wielkim utęsknieniem, jednak byłem ciekaw w jaki sposób twórcy pociągnęli dalej ten temat. Okazuje się, że niewiele tu tak naprawdę zmian w stosunku do podstawowej wersji. Czy to źle? Niekoniecznie bo formuła tego tytułu jest całkiem świeża i myślę, że dobrze się sprawdza. Prestiżowe nagrody jakie otrzymała gra (m.in. gra roku w kategorii ekspert na festiwalu gier w Cannes, czy najlepsza gra roku 2019 w Planszowym Gram Prix) jasno pokazuje, że „Detektyw” jest lubiany własnie za to, że jest tym, czym jest. Dodatek wyraźnie to podkreśla i dodaje pewne smaczki, urozmaicając nam całą zabawę poprzez nową historię, przeniesienie w inne czasy, czy dodanie wspomnianych mechanik. Występujący tu klimat lat 80′ również należy zaliczyć jako plus. Chociaż nie żyłem w tamtym okresie i moja wiedza w tym względzie jest bardzo skromna, to widać że ktoś solidnie się napracował, aby w subtelny sposób oddać charakter tamtych czasów. Tytuły piosenek, marki samochodów, czy ograniczenia technologiczne to delikatne mrugnięcie okiem do gracza, aby wywołać nostalgię i wzbudzić sentyment. Dodajmy do tego muzykę puszczoną z gramofonu i mamy prawdziwy wehikuł czasu. 

To co tutaj poszło nie tak to nowy zestaw postaci, które będziemy używać do rozwiązywania spraw. Wprawdzie plakietki z gliniarzami i ich umiejętności nigdy nie były w tej grze specjalnie istotne, jednak tutaj daje się odczuć wyraźny brak balansu zdolności specjalnych. Przez całą grę używaliśmy praktycznie jednych i tych samych policjantów. Wydaje mi się, że najpotrzebniejsi są tu konsultanci z racji dostarczania żetonów, które mogą nam się przydać podczas rozgrywki. Cała reszta schodzi na drugi plan. Jeśli mam się już doszukiwać niedociągnięć to moim zdaniem słabo działa opcja ze zmianą poziomu trudności gry. Zwiększenie czasu o 3 godziny lub ich zmniejszenie w praktyce niewiele zmieni. Może w przypadku 1 na 100, ktoś w tych dodatkowych 3 godzinach dociągnie właściwą kartę, która naprowadzi go na ostateczny trop. Większość jednak pominie tę zasadę i uzna za niepotrzebną. Jeśli chodzi o modyfikowanie poziomu trudności to można pomyśleć w przyszłości nad innymi rozwiązaniami.

„Detektyw” to taka gra, która sama w sobie jest bardzo dobra, a jej kolejna odsłona na pewno znajdzie wielu odbiorców. Nie ma tu zbyt wiele radykalnych zmian, stąd gra wciąż posiada swoje zalety, jednak z drugiej strony Ci z Was, którzy oczekiwali na przełom, mogą się rozczarować. Dla mnie to miłe odświeżenie tematu, choć już nie na takim poziomie fun’u jak za pierwszym razem, stąd moja ocena będzie o jedno oczko niższa, niż poprzednio. Jeśli tęskniliście za szukaniem poszlak, czytaniem między wierszami i kolekcjonowaniem dowodów – to możecie śmiało sięgnąć po „Zbrodnie L.A”. Najlepiej w zestawieniu z hitami z lat 80′ w końcu, jak mówi tytuł – stare kawałki brzmią najlepiej. 


Ocena: 8/10

Plusy:

  • Poprawna kontynuacja serii; 
  • Zróżnicowanie 2 i 3 sprawy urozmaica grę i podkreśla charakter scenariuszy;
  • Dobrze oddany klimat lat 80′ (grafiki, tytuły piosenek, sytuacja społeczno-polityczna).

Minusy:

  • Zdolności specjalne postaci są słabo zbalansowane;
  • Zmiana poziomu trudności nie zmienia radykalnie rozgrywki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *